Saligia

Bogusław Deptuła Tekst: Bogusław Deptuła



Julia Medyńska

Owych tytułowych siedmiu Saligii możemy nie rozumieć w pełni, ale chyba lepiej, jeśli pozostaną lekko enigmatyczne i niedopowiedziane, dając pole do licznych i różnorodnych odpowiedzi. Przecież zostają tytuły i one będą skłaniać widzów do odnajdywania zawartych w tych płótnach etycznych i eschatologicznych treści.


Julia Medyńska

Pride [Duma]

Ikar znajduje się tak blisko, mamy go w zasięgu ręki. Dumnie wzlatywał ku słońcu — lecz jego duma została uznana za pychę i ukarana zimną morską kąpielą, tragicznym końcem. Wprawdzie nadzieja umiera ostatnia, a wybrzeże jest tuż-tuż... Czy możemy wyciągnąć dłoń i uratować śmiałka?


Julia Medyńska

Greed [Chciwość]

Ptak zaplątany w oceaniczne śmieci, o piórach posklejanych gęstym czarnym olejem — to komentarz na temat chciwości koncernów naftowych i związanych z nią katastrof ekologicznych. Setki, tysiące ptaków i ryb unieruchomionych i zatrutych kleistą cieczą. Znamy te kadry z reportaży telewizyjnych, z wiadomości.

Pod skrzydłami okaleczonej matki ostało się jednak całe, wciąż żywe jajo. Może jest nadzieja?


Julia Medyńska

Lust [Pożądanie]

To nawiązanie do najróżniejszych fetyszów, bo baloniki są przecież nie tylko balonikami; za konkretnymi przedmiotami kryją się niewypowiedziane symbole i podniety.

Martwa natura została zamknięta w ka- miennych ramach okna, które stanowią granicę zarówno rzeczywistą, jak i symboliczną. Na parapecie widzimy krople płynu — tak, są tu podteksty seksualne, w tle niebo płonie. Do tego soczyste winogrona i zakazany owoc. Czy fetysze pozostaną bezpiecznie schowane, czy wybuchną niczym groźny ogień na niebie?


Julia Medyńska

Envy [Zazdrość]

Najszybciej biegający pies wciąż zazdrości szybszemu od siebie zwierzęciu, w tym przypadku koliberkowi żarogłowemu (Calypte anna ang. Anna’s hummingbird). To pozornie ładna i przyjacielska scenka: nieostrożny i ufny ptaszek podleciał blisko psa, może za blisko...

Wystarczy sekunda, żeby pies podskoczył i pożarł ptaka jednym chapnięciem. Czy tak zrobi pod wpływem zazdrości?


Julia Medyńska

Gluttony [Obżarstwo]

Tu wyraźny jest nadmiar: homar i paw to jego oczywiste symbole. Artystka wybrała pawia, bo ten ptak wygląda drogo i luksusowo, a nic o tym nie wie, nie ma kontroli nad znaczeniem, jakie mu przypisujemy. Po prostu tak się składa, że jego pióra są dla nas niczym biżuteria. Celowo nie namalowała dóbr doczesnych, rzeczy stworzonych przez człowieka, które powszechnie reprezentują bogactwo. Paw, w swoim pięknie i przepychu, odgrywa dla nas rolę klejnotu i nie może uciec przed tą symboliką. To my go definiujemy. To człowiek decyduje o tym, co jest drogocenne, co określa materialny status.


Julia Medyńska

Wrath [Gniew]

Tutaj znowu kamienny mur trzyma żywioły w sztyw     nych ramach, pod kontrolą. Symboliczną czerwień zasłony dobrze znamy z obrazów Caravaggia czy Gerrita (Gerarda) Dou. Zamknięta, uwięziona pod szklanym kloszem majaczy ikona Madonny albo może Jezusa. Ikona pozostaje niezdefiniowana, żeby pokazać, że w naszej kulturze od razu ją rozpoznajemy i identyfikujemy z religią. Przez szkło przebija światło, zapewne świecy. Czas pokaże, czy Zbawiciel rozjaśni nasze niebo, czy porzuceni i samotni zapadniemy się w odmęty całkowitej ciemności.

Jest tu próba wyrażenia potrzeby trzymania się religii, która pozwala zapanować nad kipiącą w nas stłumioną wściekłością. Znamy fanatyków, którzy zaczynają dzień od lektury Biblii, ściskania różańca, a pod spodem bulgoczą gniew, złość, żal i nienawiść, i jeśli modły nie zostają wysłuchane, wybucha potrzeba odwetu. Religijny oksymoron. Kiedy opada maska pobożności, budzą się potwory. Wystarczy przypomnieć sobie film Carrie na podstawie powieści Stephena Kinga (uwielbiamy w nim matkę wariatkę). Czy religia jest drogą wybawienia od grozy?


Julia Medyńska

Sloth [Lenistwo]

Jałowa ziemia, uschnięte drzewo. Ostatni ptak odleciał, porzucając rozbite jajo, z którego nic, nikt się już nie wykluje. Oto nadchodzi koniec świata.

Tak, wiemy o zagrożeniach, widzimy zniszczenia wokół nas, realne zmiany środowiska, mamy wiedzę na temat tego, w jaki sposób nawet my, zwykli ludzie, możemy swym działaniem coś zmienić. Z katastroficzną wiedzą i obawami  konkuruje jednak dbałość o własną wygodę. Zgubi nas trywialne lenistwo.




Wybrane prace

zobacz wszystkie